Aktualności
20
08
2018

Rajskie Wakacje z ks. Bosko!!!

Raj na ziemi! Myślę, że każdy uczestnik tegorocznej kolonii użyłby takich słów opisując nasz pobyt na Sycylii. Mieliśmy okazję odwiedzić wiele pięknych i zapierających dech w piersiach miejsc.

Droga do celu była długa, aczkolwiek warta swojej ceny. Atrakcji nie brakowało! Rzym, Etna, Taormina, Katania, Mirabilandia – te wszystkie miejsca budzą w uczestnikach kolonii cudowne wspomnienia.

Włochy to nieprawdopodobnie piękny kraj. Tydzień spędzony w hotelu Villaggio Club Calanovellamare *** był pełen wrażeń. Hotel oferuje odkryty basen ze zjeżdżalnią, dwie urokliwe plaże, stołówkę, bar, amfiteatr, pole do siatkówki plażowej, plac zabaw, sklepik i o wiele więcej. Włoscy animatorzy codziennie dbali o nasze samopoczucie. Rano zabawa przy basenie, wieczorem szaleństwo i tańce! Pokoje codziennie sprzątane, zadbane. Wyżywienie – pełna klasa. Ciepłe śniadanie, dwudaniowe obiady i kolacje. Przysmaki włoskie nie są nam już obce! Doskonały dostęp do wody pitnej. Hotel położony nieopodal centrum, 15 minut spaceru brzegiem morza. Plaże codziennie czyszczone, posiadały wyposażenie w postaci leżaków i parasoli.

Hotel zapewniał mnóstwo zabawy, jak już wcześniej wspomniałam. Odbywały się różnego rodzaju występy. W jednym z nich uczestniczyła najstarsza grupa naszych kolonistów, śpiewając „Niech mówią, że to nie jest miłość” na czele z włoskim muzykiem. Jako pożegnanie dla gości hotelowych została przygotowana magiczna kolacja przy świecach nad basenem z muzyką na żywo. Idealna okazja do potańczenia tańca wolnego, z której z resztą skorzystaliśmy. Niezapomniane chwile.

Mam tylko jedną uwagę co do tego wyjazdu- trwał on stanowczo za krótko! Zorganizowanie takich kolonii nie udałoby się oczywiście bez naszego wspaniałego Pana Marka Sikorskiego, który o wszystkim pomyślał i umożliwił nam spędzenie wakacji w tak niesamowity sposób oraz bez naszej ulubionej kadry.

Jeżeli miałabym powiedzieć co najbardziej wyróżnia te kolonie na tle innych to moja odpowiedź brzmi: MSZE ŚWIĘTE! Bardzo często jadąc na obóz lub kolonie nie ma możliwości, aby wstąpić w niedzielę do kościoła. U nas pomimo grafiku msze odbyły się i myślę, że było to wspaniałe przeżycie. Jedna z nich odbyła się na terenie ośrodka, natomiast druga w terenie. Oprócz mszy niedzielnych każdy uczestnik miał okazję uczestniczyć we dwóch dodatkowych, które odbyły się dla chętnych. Wszystkie poprowadził nasz salezjański ks. Artur Chejnowski.

Podsumowując, były to fenomenalne 2 tygodnie i jestem pewna, że to zdanie należy również do pozostałych uczestników oraz kadry! Cieszę się, że miałam okazję opisać moje wrażenia i odczucia.

Kto wie, może do zobaczenia za rok na wakacjach z ks. Bosko!

Martyna Mrozik

Galeria zdjęć

Stowarzyszenie Lokalne SALOS RP w Bydgoszczy

mareksikorski-salos@o2.pl
© 2016. Wszystkie prawa zastrzeżone.